Przepisy kodeksu karnego regulują odpowiedzialność za przestępstwo uchylania się od obowiązku alimentacyjnego. Za czyn ten grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat dwóch. Sprawy o niealimentację należą do najliczniejszych, zaś w przekazie publicystycznym przepisy art. 209 kodeksu karnego, w którym czyn ten został stypizowany, określane są jako jeden z instrumentów zapewniania uprawnionym do alimentów środków utrzymania.
Należy jednak podkreślić z całą stanowczością, iż sam fakt niezapłacenia określonej należności z tytułu alimentów nie jest jeszcze dostateczną podstawą do skazania za niealimentację. Przepisy kodeksu karnego wymagają bowiem, by sprawca działał uporczywie, uchylając się od wykonania ciążącego na nim z mocy ustawy lub orzeczenia sądowego obowiązku opieki przez niełożenie na utrzymanie osoby najbliższej lub innej osoby, a nadto – by swoim działaniem narażał uprawnionego do świadczeń alimentacyjnych na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych.
Wynika z tego, iż skazanie za niealimentację wymaga udowodnienia przez oskarżyciela całego szeregu okoliczności, nie tylko samej zwłoki z płatnościami. Oskarżony o niealimentację może wybronić się przed stawianym mu zarzutem, o ile wykaże w procesie, że jego zachowanie pozbawione było którejkolwiek z opisanych wyżej cech. Obrońca działający w takiej sprawie powinien wskazać, iż wpłaty – choćby w pomniejszonej wysokości – dokonywane były z mniejszą lub większą regularnością, a osoba uprawniona dysponowała innymi źródłami środków utrzymania, a co za tym idzie – nie była narażona na niezaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych.

Sąd wydał dziś wyrok w mojej sprawie o niepłacenie alimentów. Zostałem uniewinniony. To zasługa prawników z Kancelarii Adwokackiej Mecenasa Chróścielewskiego. Udowodnili przed sądem, że płaciłem regularnie, mimo że czasami nie było mnie stać na całość, w każdym miesiącu wpłacałem co najmniej kilkaset złotych.
Dziś rano sąd wydał wyrok, którym uniewinnił mnie od zarzutu niealimentacji. Stało się tak, ponieważ w procesie bronili mnie prawnicy z Kancelarii Adwokata Wawrzyńca Chróścielewskiego. Wiem już dlaczego mówi się, że Pan Mecenas Chróścielewski to najlepszy i najskuteczniejszy adwokat od spraw karnych w Łodzi.